Postać doktora Judyma bohatera Ludzi bezdomnych
Główny bohater utworu - Tomasz Judym - pochodził z nizin społecznych. Ojciec jego był szewcem, mieszkał na ulicy Ciepłej. Judyma zabrała do siebie ciotka. Po ukończeniu praktyki w Paryżu doktor Judym wraca do Warszawy. Na spotkaniu lekarzy u Czernisza, Judym odczytuje referat składający się z jego spostrzeń w Paryżu i perspektyw na przyszłość. Zarzuca też lekarzom, że leczą tylko bogatych ludzi. Przedstawia warunki pracy, w jakich żyją robotnicy, alarmuje aby w większym stopniu dbać o zdrowie pracowników. Odczyt przyjęty został bardzo chłodno, na domiar złego zaczęto szerzyć propagandę. Judym nie ma pacjentów i jest zmuszony opuścić Warszawę. Wyjeżdża do Cisów - uzdrowiska dla ludzi bogatych, gdzie kontynuuje swoją działalność społeczną. Duże nagromadzenie okolicznych sadzawek jest przyczyną szerzenia się malarii w czworakach. Judym chcąc zapobiec malarii pragnie osuszyć tereny, na co jednak nie zgadzają się zarządzający uzdrowiskiem. Działalność Judyma i tutaj kończy się niepowodzeniem. W działalność tą wkrada się utopia, realizacja jego planów jest niemożliwa, jako jednostka nie może nic zdziałać. Etapem dalszej działalności Judyma jest zagłębie górnicze i środowisko robotników. Ukazany jest tu kontrast między ciężkimi warunkami życia robotników a luksusowymi warunkami dyrektora fabryki. Judym wyrzeka się szczęścia osobistego poświęcając się ideom walki o poprawę bytu robotników. Jak sam stwierdza - "Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłości, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę wyrzec się szczęścia. Muszę być sam jeden, żeby obok mnie nikt nie był, nikt mnie nie trzymał". W postawie doktora Judyma jest szlachetna pasja walki z niesprawiedliwością, wobec której nie powinno się przechodzić obojętnie. Jest on przekonany, że wszyscy są odpowiedzialni za zło dziejące się wokół nas - "Przecież to ja jestem za wszystko odpowiedzialny". Postać doktora Judyma zasługuje na miano bohatera pozytywnego.